Jak wygląda dzień w przedszkolu terapeutycznym?
Rodzice, którzy pierwszy raz słyszą określenie „przedszkole terapeutyczne”, często wyobrażają sobie korytarz pełen gabinetów i dziecko przechodzące z jednej terapii na drugą. Rzeczywistość wygląda inaczej. To nadal przedszkole, z porannym powitaniem, śniadaniem, zabawą w ogrodzie i leżakowaniem. Inny jest przede wszystkim rytm dnia, ułożony tak, by dziecko wspierać, a nie przeciążać. Prześledźmy taki dzień od porannego przyprowadzenia malucha po popołudniowy odbiór.
Czym dzień w przedszkolu terapeutycznym różni się od zwykłego przedszkola?
Największa różnica nie polega na liczbie zajęć, tylko na ich rozłożeniu. Terapia nie jest tu osobnym punktem dnia, na który dziecko wychodzi z grupy, lecz elementem wplecionym w zwykłe czynności: ubieranie się, posiłek, sprzątanie zabawek czy rozmowę z kolegą. Druga różnica to kilkuosobowe grupy, dobierane pod względem wieku i poziomu funkcjonowania, dzięki czemu dziecko ma stały kontakt z dorosłym.
Ten sam schemat stosuje Przedszkole Terapeutyczne Słupsk – PRAKTIS, którego pełny plan dnia sprawdzisz na https://przedszkole-praktis.pl/, razem z opisem prowadzonych terapii. Logopeda, psycholog, pedagog i terapeuci integracji sensorycznej pracują pod jednym dachem, więc rodzice nie muszą wozić dziecka do gabinetów po całym mieście. Placówka mieści się przy ulicy Orląt Lwowskich 2 w Słupsku, a dojazd i najbliższą okolicę warto obejrzeć na mapie https://maps.app.goo.gl/WN431oXnMy56P6Bx6, przed pierwszą wizytą w przedszkolu.
Od czego zaczyna się poranek w grupie terapeutycznej?
Dzień otwiera powitanie i wspólne omówienie wizualnego planu dnia. To tablica z obrazkami, która pokazuje kolejne aktywności. Dla dziecka ze spektrum autyzmu to najważniejszy element poranka, ponieważ ogranicza niepewność. Maluch nie musi pytać, co będzie dalej. Po prostu to widzi.
Potem przychodzi pora na zabawę swobodną i śniadanie. Posiłek bywa pierwszym momentem pracy terapeutycznej: dziecko ćwiczy samodzielne jedzenie, oswaja nowe konsystencje i uczy się poprosić o dokładkę słowem lub gestem.

Ile w ciągu dnia jest terapii, a ile zwykłej zabawy?
Blok terapeutyczny w przedszkolu przypada zwykle na przedpołudnie, kiedy dzieci są najbardziej skupione. Wtedy odbywają się zajęcia indywidualne i praca w małych zespołach, a reszta dnia toczy się jak w każdym przedszkolu. Proporcje wynikają z zaleceń zapisanych w IPET, czyli indywidualnym programie edukacyjno-terapeutycznym przygotowywanym dla dziecka z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.
W tygodniowym planie najczęściej powtarzają się cztery formy wsparcia:
- Terapia logopedyczna dotyczy nie tylko wymowy, ale też rozumienia poleceń i inicjowania rozmowy.
- Zajęcia integracji sensorycznej porządkują odbiór bodźców za pomocą huśtawek, torów przeszkód i materiałów o różnych fakturach.
- Trening umiejętności społecznych uczy czekania na swoją kolej, dzielenia się i odczytywania emocji u innych.
- Wsparcie psychologa obejmuje też rodziców, którzy dostają wskazówki do pracy w domu.
Te wszystkie zajęcia nie zastępują zabawy, tylko nadają jej kierunek.
Co dzieje się po obiedzie i jak kończy się dzień?
Popołudnie jest celowo spokojniejsze. Po obiedzie przychodzi czas na odpoczynek, czytanie, zabawy manipulacyjne i wyjście na dwór. To moment, w którym dziecko utrwala umiejętności ćwiczone rano, tym razem w naturalnych sytuacjach i bez presji.
Dzień zamyka krótkie podsumowanie z rodzicem. Nauczyciel mówi, co się udało, co sprawiło trudność i nad czym warto popracować w domu. Ta codzienna wymiana informacji jest równie ważna jak same zajęcia, bo bez niej efekty pracy w przedszkolu nie przekładają się na dom.
Jeśli zastanawiasz się, czy taki rytm dnia odpowiadałby Twojemu dziecku, umów się na obserwację grupy. Godzina spędzona w sali powie Ci więcej niż najlepszy opis oferty.









